10 rzeczy, które wyszły z mody we wnętrzach – sprawdź listę

Przez lata na tym blogu pisałem głównie o tym, co jest aktualnie modne i warte uwagi. Tym razem postanowiłem odwrócić sytuację i powiedzieć wprost – co już wyszło z mody. Wiem, że nie każdy robi remont co 10 lat i nie każdy musi. Na końcu znajdziesz też odpowiedź na pytanie, co zrobić, jeśli któryś z poniższych elementów masz u siebie w domu.

1. Wielopoziomowe sufity podwieszane

Pamiętacie te wielopoziomowe sufity podwieszane z halogenami? Trzy, cztery stopnie, łuki, kwadraty, prostokąty i morze małych punktów świetlnych. To był prawdziwy hit, ale dziś to już zdecydowanie passé. Podwieszane sufity z dyskretnym oświetleniem punktowym nadal się stosuje, ale ta wielopoziomowa wersja rodem z lat 90. i wczesnych 2000. raczej już nie wróci – przynajmniej nie w takiej formie.

2. Lacobel z grafiką i kolorowymi nadrukami

Lacobel, czyli szklane panele na ścianę, to materiał, który nadal ma sens – jest łatwy w czyszczeniu i świetnie sprawdza się w kuchni. Problem tkwi w tym, jak był kiedyś stosowany. Grafiki, zdjęcia, kolorowe mazy na szkle – to już ma co najmniej 10 lat za sobą. Dziś lacobel stosuje się wyłącznie w monokolorach, co i tak wygląda znacznie lepiej.

3. Żyrandole z wiatrakami

Funkcjonalne? Tak, mieszały powietrze i dawały złudzenie chłodu. Ale w nowoczesnym wnętrzu? Zdecydowanie nie. Jeśli urządzasz mieszkanie w stylu retro lub vintage, taki żyrandol z łopatkami może nawet zadziałać jako celowy element stylistyczny. Do nowoczesnych wnętrz jednak nie pasuje.

4. Przezroczyste plastikowe krzesła

Jeszcze kilka lat temu były proponowane jako sposób na optyczne powiększenie małego wnętrza. I faktycznie – nadają lekkości. Ale mają też swoje wady: zbierają każdy brud, niezbyt wygodnie się na nich siedzi, a trend wyraźnie już wyhamował. Przez najbliższe lata raczej ich nie zobaczymy.

5. Zestawy wypoczynkowe z narzutami

Wersalka z narzutą i pasujący fotel z narzutką. Komplet jak komplet. Ten styl królował jeszcze w latach 90., a niektórzy trzymają go do dziś. Dobra wiadomość jest taka, że taki salon można odświeżyć bez remontu – wystarczy zrezygnować z narzut i wymienić fotel na coś bardziej współczesnego. To zmienia naprawdę wiele.

6. Kolory calvados i grusza na ścianach i meblach

Sam to przeżyłem – moje pierwsze mieszkanie, które do dziś wynajmuję, ma wnękę w kolorze gruszy. Ponad 20 lat temu to był absolutny hit. Dziś tych kolorów się nie widzi. Czy wrócą? Pewnie tak, bo moda działa cyklicznie. Podobnie jest z kolorem wenge – dziś wyśmiewanym, a kiedyś wszechobecnym. Z czasem i on wróci do łask.

7. Imitacje i naklejki udające szlachetne materiały

Naklejki na półkach imitujące marmur. Blaty z folią udającą kamień. Ekoskóra imitująca prawdziwą skórę. Wszystko, co chce oszukać – odeszło w niepamięć i mam szczerą nadzieję, że już nie wróci. Wróciliśmy do natury, do materiałów autentycznych, i to jest zdecydowanie krok w dobrą stronę.

8. Łuki w otworach drzwiowych

Kto oglądał „Czterdziestolatka”, ten doskonale wie, o czym mówię. Łuki w drzwiach przez lata były symbolem stylu, a potem stały się zwykłym standardem. Dziś mogą zadziałać w wnętrzu glamour lub o klimacie pałacowym, ale do nowoczesnych realizacji zdecydowanie się nie nadają.

9. Jaskrawe, krzykliwe kolory na całych ścianach

Czerwona ściana w salonie, jaskrawozielona w sypialni, żółta w kuchni. A w następnym pokoju inny krzyk koloru. Samo w sobie stosowanie wyrazistych barw nie jest złe – problem pojawia się, gdy takie kolory dominują na całych ścianach całego mieszkania. To po prostu męczy. Mocne kolory dziś rezerwujemy dla dodatków, nie dla przegród.

10. Napisy i sentencje na ścianach

„W tym domu nie przeklinamy.” „Tu wyrzucamy śmieci.” Napisy dekoracyjne w mieszkaniach przeżyły swój moment chwały i odeszły dość szybko. Bez nich naprawdę damy radę. Wnętrze nie musi tłumaczyć się ze swoich zasad – powinno po prostu dobrze wyglądać.

Co zrobić, jeśli masz u siebie któryś z tych elementów?

Przede wszystkim – nie panikuj. Nie każdy robi generalny remont co kilka lat i nie każdy musi. Moim zadaniem jest informowanie o trendach i funkcjonalności, ale to Ty decydujesz, jak mieszkasz. Jeśli coś Ci się podoba i czujesz się z tym dobrze – ciesz się tym. Remont dla samego podążania za modą to nie jest dobry powód.

Jeśli jednak chcesz odświeżyć wnętrze bez dużych nakładów, często wystarczą drobne zmiany – nowe tekstylia, zamiana jednego mebla, rezygnacja z narzut czy naklejek. Efekt potrafi zaskoczyć.

Film o tym temacie

Planujesz remont lub urządzenie wnętrza i chcesz skorzystać z pomocy profesjonalisty? Umów konsultację wnętrzarską — razem znajdziemy najlepsze rozwiązanie dla Twojego mieszkania.