9 elementów, które zniszczą ponadczasowy wygląd wnętrza

Jedno z najczęstszych pytań, jakie dostaję mailowo i w wiadomościach, brzmi: jak urządzić mieszkanie, które nie zestarzeie się po kilku latach? O tym, jak tworzyć ponadczasowe wnętrza, mówiłem już w osobnym odcinku. Dzisiaj chcę podejść do tematu od drugiej strony – i pokazać Ci dokładnie, co może zepsuć efekt ponadczasowości, nawet jeśli reszta projektu jest przemyślana.

Bo większość z nas nie chce co kilka lat fundować sobie generalnego remontu. Chcemy mieszkać, cieszyć się przestrzenią, a od czasu do czasu tylko przemalować ściany albo wymienić poduszki. Żeby tak było, trzeba jednak unikać pewnych pułapek już na etapie projektowania. Oto dziewięć elementów, na które warto uważać.

1. Meble z akrylu i plastiku

Transparentne krzesła, akrylowe stoliki, plastikowe fotele – to rozwiązania, które bardzo mocno definiują konkretny styl i konkretny moment w czasie. Pasują do eklektyzmu czy nowoczesnych aranżacji, ale jeśli zależy Ci na wnętrzu, które po dziesięciu latach wciąż będzie wyglądać świeżo – akryl to nie jest najlepszy pomysł. Zaprojektowałem takie rozwiązania może kilka razy w życiu, wyłącznie na wyraźne życzenie klientów. Jeśli Ci się podobają – spoko, Twój wybór. Ale ponadczasowe to nie będzie.

2. Masywne skórzane sofy i kanapy

Pamiętasz te wielkie, ciemne, skórzane zestawy wypoczynkowe? One wróciły – w nieco innej formie, ale wróciły. Problem jest podobny: skórzane meble bardzo silnie określają styl wnętrza, a jeśli nie celujesz w klasykę, szybko mogą zacząć wyglądać nie na miejscu.

Osobna kwestia to ekoskóra – nie polecam jej zupełnie. Po dwóch, trzech latach zaczyna się łuszczyć i niszczyć. To nie jest materiał na lata.

Warto pamiętać, że sofy i narożniki wymieniamy rzadko – dobry narożnik potrafi służyć dziesięć lat i dłużej. Dlatego przy wyborze kanapy naprawdę warto zastanowić się, czy za kilka lat nie będzie wyglądać tandetnie. Podobna uwaga dotyczy aktualnie modnych sof „bąbelkowych” – efektowne, ale czy na długo?

3. Wylewki i podłogi betonowe

Tu pewnie kilku fanów loftów się nie ucieszy – przepraszam, ale takie rzeczy po prostu trzeba mówić. Beton na podłodze, ścianach czy schodach bardzo silnie kojarzy się z konkretną estetyką i konkretną epoką. Fajnie wygląda, sam zaprojektowałem niejedne takie wnętrze i wiem, że może robić wrażenie. Ale czy będzie tak samo modne za dziesięć lat? Jeśli marzysz o wnętrzu naprawdę odpornym na upływ czasu, beton jako dominujący materiał to ryzykowny wybór.

4. Krzykliwe kolory na ścianach

Pamiętasz czerwone sofy i czerwone ściany z początku lat 2000.? Teraz ich miejsce zajęły głębokie granaty i butelkowe zielenie. Piękne – ale za kilka lat bardzo prawdopodobne, że będziesz chciał je przemalować.

Kolory, które najlepiej znoszą próbę czasu, to beże, brązy i odcienie szarości – grafity, popiele, ciepłe ecru. Statystycznie to barwy, które akceptuje największa liczba ludzi i które po latach wciąż wyglądają neutralnie i elegancko. Krzykliwe akcenty możesz sobie zostawić na dodatki – poduszki, wazon, obraz. Łatwiej je wymienić.

5. Gołe żarówki i kable bez opraw

Spleciony kabel, oprawka i żarówka Edison zwisająca z sufitu – to rozwiązanie, które przez kilka lat było synonimem nowoczesności i industrialnego klimatu. Problem w tym, że takie lampy bardzo wyraźnie „datują” wnętrze – za kilka lat będzie wiadomo co do roku, kiedy mieszkanie było urządzane. Podobnie druciany abażur – efektowny dziś, ale czy ponadczasowy? Raczej nie.

6. Rozbudowane sufity podwieszane

Sufity podwieszane same w sobie nie są złe – pozwalają ukryć instalacje, poprawić akustykę, stworzyć ciekawe strefy oświetleniowe. Ale wielostopniowe, kanciaste konstrukcje z lat 90. wróciły ostatnio do łask i to jest właśnie sygnał ostrzegawczy. Kiedy widzę kilkustopniowy sufit podwieszany z ostrymi krawędziami, od razu przed oczami staje mi rok 1995.

To samo dotyczy sufitów z łukami – o tym za chwilę. Jeśli decydujesz się na sufit podwieszany, postaw na proste, subtelne rozwiązania. Nie przesadzaj z formą.

7. Łuki w architekturze wnętrz

Łuki w otworach drzwiowych, niszach, na ściankach działowych czy schodach – to jeden z najgorętszych trendów ostatnich sezonów. I właśnie dlatego warto się zastanowić, zanim zdecydujesz się na takie rozwiązanie. Łuki są trudne do odwrócenia – przywrócenie prostokątnego otworu drzwiowego wymaga już prawdziwego remontu, nie tylko odświeżenia.

Może się podobać – uczciwie mówiąc, sam nie uważam łuków za brzydkie rozwiązanie. Ale jeśli chcesz wnętrze naprawdę neutralne i elastyczne, to nie jest najlepsza droga.

8. Wzorzyste, kolorowe dywany

Duże, tureckie dywany w intensywnych kolorach i rozbudowanych wzorach – lata 80. i 90. mają je mocno wpisane w DNA. Wróciły i znów są modne, ale wzorzysty, krzykliwy dywan to jeden z tych elementów, które szybko zaczynają dominować nad całym wnętrzem i go przypisywać do konkretnego okresu.

Jeśli zależy Ci na ponadczasowości, wybierz dywan stonowany, w neutralnych barwach. I pamiętaj o rozmiarze – dywan powinien być na tyle duży, żeby wchodził pod sofę. Mały dywanik tylko pod stolikiem kawowym wygląda nieproporcjonalnie i nie porządkuje przestrzeni.

9. Marmur i materiały marmuropodobne – uwaga na przesadę

I tutaj ten zapowiedziany punkt, który może zaskoczyć. Marmur sam w sobie jest absolutnie ponadczasowy – pracuję w branży ponad dwadzieścia lat i marmur pojawia się w modzie regularnie, cyklicznie, niezmiennie. Od starożytności po dziś dzień ten materiał robi wrażenie i nic nie wskazuje, żeby miało się to zmienić.

Ale – i to jest ważne „ale” – przesada z marmurem potrafi zamienić elegancję w kicz. Jeśli wszystkie ściany, podłoga i blat w łazience są wykończone tym samym marmurem lub płytką marmuropodobną, efekt jest przytłaczający. Marmur działa, gdy jest użyty z umiarem – jako akcent, wyróżnik, nie jako tapeta pokrywająca każdą powierzchnię.

Podsumowanie – co z tym wszystkim zrobić?

Żaden z tych elementów nie jest z definicji zły. Część z nich wygląda naprawdę efektownie i rozumiem, dlaczego ludzie po nie sięgają. Chodzi o to, żebyś świadomie wybierał, co jest chwilowym trendem, a co zostanie z Tobą na lata.

Jeśli chcesz wnętrze, które za dziesięć lat wciąż będzie wyglądać świeżo i które wystarczy co jakiś czas odświeżyć nową dekoracją – unikaj rozwiązań mocno wpisanych w konkretny styl lub konkretny moment. Postaw na neutralne kolory, klasyczne materiały i formy, które nie krzyczą o tym, w którym roku powstały.

A jeśli mimo wszystko zakochałeś się w łukach, betonie albo akrylowych krzesłach – rób to, ciesz się tym. Tylko wiedz, na co się decydujesz. Ponadczasowe wnętrze to świadomy wybór, nie przypadek.

Daj znać w komentarzu – który z tych elementów najbardziej Cię zaskoczył? I co według Ciebie jest prawdziwie ponadczasowe? Zapraszam na konsultację wnętrzarską.

Film o tym temacie

Wakacyjna promocja — wszystkie e-booki -15%, kod rabatowy FRE2956A