10 sposobów na niższe rachunki – co zmienić w domu?

Nowy rok, nowe ceny energii i wody. Jeśli zastanawiasz się, co możesz zrobić, żeby co miesiąc płacić mniej za rachunki, mam dla Ciebie konkretną listę. Bez wielkich inwestycji, bez rewolucji – kilka prostych zmian, które naprawdę robią różnicę. Zebrałem 10 takich rozwiązań: od drobnostek za kilkanaście złotych po poważniejsze inwestycje, które zwrócą się z nawiązką.

1. Bateria termostatyczna – do 40% oszczędności wody

Zacznijmy od baterii termostatycznej przy prysznicu lub wannie. Ustawiasz na niej dokładną temperaturę, której potrzebujesz – powiedzmy 38 stopni – i po odkręceniu wody masz ją od razu. Koniec z czekaniem, aż woda się nagrzeje, koniec z korygowaniem między za zimną a za gorącą. Producenci podają, że można w ten sposób zaoszczędzić do 40% zużycia wody – to naprawdę dużo.

Jest jedno „ale”: bateria termostatyczna nie sprawdzi się wszędzie. W mieszkaniach z przepływowym podgrzewaczem gazowym (czyli popularnym piecykiem gazowym) niestety to rozwiązanie odpada. Ale jeśli masz bojler elektryczny lub ogrzewanie centralne – zdecydowanie warto rozważyć wymianę.

2. Perlator na baterii – więcej wrażenia, mniej wody

Mała, niepozorna końcówka nakręcana na wylewkę baterii. Perlator napowietrza strumień wody, dzięki czemu wydaje się on mocniejszy i bardziej obfity – mimo że faktycznie leci jej mniej. To jeden z najtańszych sposobów na ograniczenie zużycia wody przy codziennym myciu rąk czy zmywaniu.

Kupując baterię, sprawdź koniecznie, czy perlator jest wymienny. Z czasem się zakamienia i jeśli jest przyklejony na stałe, wymiana całej baterii będzie jedynym wyjściem. Dobra bateria powinna mieć perlator, który po prostu się odkręca i wkręca nowy.

Przy okazji – warto zwrócić uwagę na blokadę przepływu dla dzieci. Mechanizm, który wymaga dodatkowego nacisku przy maksymalnym otwarciu wody, naprawdę działa. Sprawdziłem na własnym dziecku.

3. Rolety zewnętrzne i uszczelnienie okien

Rolety zewnętrzne to jeden z moich ulubionych tematów. Latem potrafią skutecznie chronić przed nagrzewaniem się wnętrza – u mnie wystarczy spuścić je do połowy i nie potrzebuję klimatyzacji. Zimą spuszczone rolety wyraźnie ograniczają ucieczkę ciepła przez okna.

Jeśli nie możesz zainstalować rolet, postaw na grube zasłony, najlepiej welurowe. Szczególnie polecam je tam, gdzie okna są nieszczelne. Wiem, że uszczelki nie wyglądają elegancko, ale lepiej drobna niedoskonałość wizualna niż wysokie rachunki i uczucie przeciągu. Ćwierćwałki dopasowane kolorem do okna praktycznie nie są widoczne, a po bokach kilka złotych za uszczelkę robi robotę.

4. Kapiący kran – drobiazg, który kosztuje fortunę

To punkt, który najbardziej mnie drażni. Jedna kropla co trzy sekundy to jedna szklanka wody na godzinę. W skali roku – kilkadziesiąt pełnych wanien. A wystarczy wymienić uszczelkę za kilka złotych.

Jeszcze poważniejszy problem to cieknący spłuczka w toalecie. Ciurkiem lecąca woda w ubikacji to nawet 9 litrów na godzinę. Takie rzeczy trzeba naprawiać od razu – to nie jest kwestia wygody, tylko konieczność.

5. Lodówka z najlepszą klasą energetyczną

Lodówka to jedyny sprzęt w domu, który pracuje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Dlatego jej klasa energetyczna ma ogromne znaczenie dla rocznego rachunku za prąd. Nie ma sensu wymieniać sprawnej lodówki tylko dla oszczędności – inwestycja może się nie zwrócić. Ale jeśli i tak stoisz przed koniecznością zakupu nowej, nie oszczędzaj na klasie energetycznej. To się po prostu opłaca na przestrzeni lat.

6. Pralka i zmywarka – zawsze na pełnym załadunku

Prosta zasada, która wiele osób ignoruje: uruchamiaj pralkę i zmywarkę tylko przy pełnym załadunku. Urządzenie zużywa praktycznie tyle samo prądu i wody bez względu na to, czy jest załadowane w połowie czy do pełna. Jeśli przez tydzień uruchamiasz zmywarkę cztery razy z połową naczyń zamiast dwóch razy z pełnym załadunkiem – przepłacasz podwójnie.

7. Szkło grzewcze jako alternatywa dla grzejników

Na koniec rozwiązanie, które chcę Wam pokazać – szkło grzewcze E-EGLAS od Saint-Gobain. To tafla szklana pokryta niskoemisyjną powłoką z tlenków metali, która po podłączeniu do sieci elektrycznej staje się grzejnikiem. Ustawiasz żądaną temperaturę i tyle.

Co mnie w tym rozwiązaniu przekonuje? Po pierwsze, można je podłączyć do fotowoltaiki – dom staje się bardziej niezależny energetycznie. Po drugie, świetnie sprawdza się na dachach ogrodów zimowych: podgrzewana szyba nie gromadzi śniegu i nie paruje. Po trzecie – wygląda po prostu lepiej niż tradycyjny grzejnik. Jeśli chcesz poznać szczegóły techniczne, zajrzyj na stronę szklogrzewcze.pl.

Podsumowanie – małe zmiany, duże oszczędności

Większość z tych punktów to inwestycja rzędu kilkudziesięciu złotych albo zwykła zmiana nawyków. Perlator, uszczelka, pełny załadunek pralki – to rzeczy do zrobienia dosłownie jutro. Rolety zewnętrzne czy nowa lodówka to już większy wydatek, ale z perspektywą realnego zwrotu w ciągu kilku lat.

W kolejnym odcinku opowiem o ociepleniu poddasza – i o tym, jak poznać, że Twój dom traci przez nie ciepło. To temat, który dotyczy znacznie większej liczby domów niż mogłoby się wydawać. Zapraszam na konsultację wnętrzarską.

Film o tym temacie